sobota, 25 lutego 2012

Odżywki do paznokci- recenzja porównawcza


Hellooo (:
Dziś chcę porównać dla Was dwie odżywki do paznokci, które używałam, kiedy moje płytki paznokciowe naprawdę nie wyglądały najlepiej...
Mowa tutaj o odżywce Eveline cosmetics "8w1 total action", oraz Pierre Rene "Natural Repair, nail Xpert".

Na pierwszy ogień- Pierre Rene. Informacja od producenta:



Moja opinia: Preparatu w buteleczce mamy 11ml; cena- ok. 12zł; kolor, jak widać na zdjęciu jest limonkowy, lecz na paznokciach jest zupełnie bezbarwny. Ma wygodny, dosć szeroki pędzelek, którym łatwo rozprowadzić produkt. Producent zaleca, by używać go codziennie, przez 4 dni zakładać kolejne warstwy, a czwartego dnia zmyć wszystko i nałożyć świeżą warstwę. Tak też robiłam. Jednakże niestety produkt zupełnie nie przypadł mi do gustu. Miałam porozdwajane paznokcie, zniszczone, a po dwóch tygodniach miałam wrażenie, że ta odżywka zupełnie nic z nimi nie robi, a wręcz pogarsza ich stan. Totalny niewypał... Poleciła mi go pani w drogerii, a ja, jak zwykle, uległam manipulacjom. Cóż, jest jeden plus tego wszystkiego- do odżywki dostałam całkiem dobry pilniczek gratis :)
Niestety, dla mnie ten produkt to po prostu koszmarek.
 

Druga odżywka- eveline, 8w1 total action plasuje się już o niebo lepiej w moim rankingu.
Informacja od producenta:
Rewolucyjna i unikalna formuła z aktywnym kompleksem Strong Nail wnika w strukturę płytki, dzięki czemu skutecznie ją regeneruje i odbudowuje. Uszczelnia, maksymalnie utwardza oraz pobudza wzrost płytki paznokciowej. Uelastycznia ją, zwiększając odporność na uszkodzenia mechaniczne. Zabezpiecza przed pękaniem, łamaniem i rozdwajaniem. Sprawia, że zniszczone, matowe paznokcie odzyskują gładką powierzchnię i lśniący połysk. Już po 10 dniach kuracji znikną wszelkie problemy, a Ty będziesz się cieszyć pięknymi i zadbanymi paznokciami.
Moja opinia: Preparat ma mleczno-biały kolorek, stosuje się go podobnie jak tego z Pierre Rene, czyli nakładając warstwy, na początku jest bezbarwny, 3-4 dnia paznokcie mają właśnie taki mleczny, delikatny odcień, co mi osobiście się podobało. Cena- ok 10zł. Zawartość to 12ml (czyli aż o cały 1ml więcej od Pierre Rene! :D), pędzelek nieco gorszy, bo węższy, ale to nie przeszkadza. Już po tygodniu stosowania odżywki moje paznokcie odżyły, nie mogłam wyjść z podziwu, po ostatnich przebojach z Pierre Rene. Płytka zaczęła się wygładzać, twardnieć, paznokcie rosły szybciej i przestały się rozdwajać i kruszyć. Poemat :) Nadal ją stosuję, już nie tak często. Nakładam ją, kiedy widzę, że coś zaczyna się dziać z moimi paznokietkami, zawsze działa rewelacyjnie. Zdecydowanie będę do niej powracać, mój KWC. :)

Jedyna rzecz działająca chyba na minus, jaką zauważyłam to to, że po ok. miesiącu odżywki (obie) strasznie gęstnieją i ciężko je nałożyć. Dodam też, że obie starczą na ok. 1-1,5 miesiąca przy regularnym stosowaniu.

Podsumowanie: Bezsprzecznie wygrywa Eveline, jestem zachwycona tym produktem, moje paznokcie też :) Po pierwsze- jest tańszy od Pierre Rene, po drugie- ma większą pojemność (1ml, zawsze coś :p), i po trzecie, primo- DZIAŁA, w przeciwieństwie do poprzednika...
Dlatego wszystkim porozdwajanym, kruchym i nieodżywionym paznokciom szczerze polecam :)

buziaki, xoxo











































Brak komentarzy:

Prześlij komentarz