niedziela, 15 kwietnia 2012

Mój nowy "współlokator"? :))

Dzieeń dobry (a raczej mokry...)

Nie wiem jak u Was, ale u mnie pogoda jest po prostu straszna :( Jeżeli tak ma wyglądać wiosna to ja dziękuję... Pada, wieje, brr... A tak chciałoby się już schować te wszystkie ciepłe ciuchy i wyciągnąć coś lekkiego.
Mam nadzieję, że u Was jest nieco pogodniej, a jeśli pogoda też was nie rozpieszcza, to że przynajmniej humorki Wam dopisują :)
Jeszcze parę godzin opcjonalnego czasu wolnego, a od jutra znowu szara rzeczywistość i pobudka o 5tej, dziękuję i pozdrawiam... Grrr -_-

Ale o co chodzi z tym nowym współlokatorem? No więc już Was uświadamiam. Od zawsze kochałam zwierzaki, a w szczególności gryzonie, których moi rodzice niestety nie tolerowali. Jednakże parę dni temu (o dziwo!) w końcu przekonałam ich o wyjątkowości tejże kategorii gatunkowej :) Wiele z Was teraz pewnie się wzdrygnie, ale to właśnie mój nowy przyjaciel :D


Stefan mieszka sobie w swoim nowym mieszkanku, czyli klatce, w moim pokoju od ok. tygodnia. Jest niesamowicie energicznym osobnikiem i bez wątpienia baardzo sympatycznym i pozytywnie nastawionym do ludzi :) Od razu się polubiliśmy.

Mam nadzieję, że Stefan nie przestraszy nikogo, choć wiem, jakie są reakcje wieelu ludzi na tego typu stworzonka :)

To by było na tyle kochane. Życzę Wam miłego, niedzielnego wieczorku i duuzo energii na kolejny tydzień :)
I pamiętajcie - byle do piątku! :)
Buziaki! xoxo

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz