czwartek, 26 kwietnia 2012

Puder prasowany Lumene, Natural Code

Hello, :)

Korzystając z wolnego czasu, postanowiłam jeszcze dziś zrobić dla Was recenzję pudru "mineralnego" firmy Lumene. Czyli tego oto produktu:


Dlaczego "mineralnego" w cudzysłowiu? Ponieważ producent na opakowaniu zapewnia, że jest to puder właśnie mineralny, naturalny, bez talku itp. Jakże wielkie było moje zdziwienie, gdy po zakupie tego cacuszka spojrzałam w skład... 4 rodzaje parabenów :( No ale, po kolei.

Od producenta: (wizaz)
Puder przeznaczony dla osób walczących z tłustą i błyszczącą cerą. Zapewnia naturalne matowo-satynowe wykończenie.
- Redukuje produkcję sebum.
- Działa przeciwzapalnie i przeciwbakteryjnie.
- Wolny od talku.
- Nie blokuje porów.
- 98% naturalnych składników.
Dostępny w 5 odcieniach.



Czyli teoretycznie idealny puder dla mnie. Co ja moge o nim powiedzieć?
-/+ matuje, ale nie jakoś ponadprzeciętnie, 3-4h, później trzeba poprawiać
+ szeroka gama kolorystyczna dla bladziochów takich jak ja :)
+ nie zawiera talku
+ posiada gąbeczkę
- brak lusterka
- ciężko mi okreslić, czy nie zapycha... Ja mam cerę wrażliwą, z tendencją do trądziku, z tego co wiem, parabeny nasilają trądzik różowaty, ostatnio zauważyłam u siebie wysyp ale nie mam 100u procentowej pewności, że to po nim...
- nie współpracuje z podkładem w ogóle :( po paru godzinach waży się na twarzy i niekiedy roluje
- mój odcień 13 na twarzy zmienia kolor na pomarańcz!
+/- cena, ok. 30zł
+ nieźle kryje
- ciężko dostępny

na mojej łapce wygląda jaśniutko, niestety kiedy ma stycznosć z naszym sebum zaczyna ciemnieć :/


To chyba na tyle... Jestem typem bladziocha, jak już wspominałam, jednak pani w drogerii poleciła mi właśnie odcień 13, toffee, ponieważ miał mi delikatnie dodać kolorku. Puder nakładam samodzielnie, tzn bez podkładu, ponieważ mijało się to z celem... Sam puder dobrze kryje, nie jest to super krycie ale delikatne wyrównanie koloru, zamaskowanie rozszerzonych porów i zaczerwienień.
Nie wiem, czy dam mu drugą szansę... Na razie jakoś wolę przetestować inne. W każdym razie z pewnością kupiłabym jaśniejszy odcień.


Wyżej na zdjęciu możecie przeczytać jego skład :)
Mam nadzieję, że komuś przyda się moja recenzja, zaznaczam jednak, że jest ona całkowicie subiektywna.

Buziaki kochane! xoxo

1 komentarz:

  1. Nowy filmik już jest-tym razem jest to recenzja Beaty Blendera :) A puder Alverde spisuje się świetnie, matuje, jest delikatny - dla mnie w sam raz :)

    OdpowiedzUsuń