wtorek, 26 czerwca 2012

Recenzja podkładu Rimmel Stay Matte + wzmianka o trendach + pytanie do Was :)

Hej, hej :)

Po ostatniej notce kilka z Was zapytało mnie o podkład, którego używam, w związku z tym postanowiłam zrobić dla Was jego recenzję.
Chodzi o podkład Rimmel Stay Matte, up to 12 hours natural shine control. Na wstępie zaznaczę, że jestem posiadaczką cery tłustej, wrażliwej.

Tak oto prezentuje się podkład. :)

Od producenta: Podkład o nowej generacji zawierający naturalne składniki.
Bawełna - długotrwale i skutecznie kontroluje błyszczenie się skóry, eliminując nadmiar sebum.
Rumianek - koi wszelkie podrażnienia i redukuje zaczerwienienia.
Ogórek - delikatnie odświeża i pomaga zachować czystość porów.
Unikalny kompleks Natural Shine Control gwarantuje 12 - godzinny efekt matowego wykończenia i naturalny wygląd cery.
Idealny do cery wrażliwej i skłonnej do alergii - nie zawiera tłuszczu, substancji zapachowych, talku ani parabenów.

Skład:
Aqua/Water/Eau, Dicaprylyl Ether, Propylene Glycol Dicaprylate/Dicaprate, Butylene Glycol, Mica, Cetearyl Alcohol, Isostearic Acid, Aluminum Starch Octenylsuccinate, Octyldodecyl Stearoyl Stearate, Polysorbate 60, Polymethyl Methacrylate, Cetyl Alcohol, Stearic Acid, Magnesium Aluminum Silicate, Acrylates/C12-22 Alkyl Methacrylate Copolymer, Phenoxyethanol, Triethanolamine, Galactoarabinan, Kaolin, Xanthan Gum, Salicylic Acid, Caprylyl Glycol, Pentylene Glycol, Zinc Oxide, Sodium Pca, Disodium Edta, Sorbic Acid, Gossypium Herbaceum (Cotton) Powder, Propylene Glycol, Cucumis Sativus (Cucumber) Fruit Extract, Chamomilla Recutita (Matricaria) Flower/Leaf Extract, Leuconostoc/Radish Root Ferment Filtrate, [May Contain/Peut Contenir/+/- : Titanium Dioxide (Ci 77891), Iron Oxides (Ci 77491, Ci 77492, Ci 77499)]. (15.01.2012)

Moje odczucia:
Opakowanie: Wygodne, widać, ile pozostało nam produktu. Miękka, poręczna tubeczka o pojemności 30ml, czyli przeciętnie.

Konsystencja: I tutaj zdania na jej temat są podzielone. Niektórzy uważają, że konsystencją przypomina mus, ja nie bardzo się z tym zgadzam. Jedno jest pewne - konsystencja jest dość tępa, przez co trzeba pracować nim dość szybko, bo szybko zastyga na twarzy i może tworzyć smugi.

Krycie: Określiłabym je jako lekkie w kierunku średniego, skłaniając się bardziej do tego średniego :p Mam sporo przebarwień, tzn plamek po krostkach, zaczerwienienia, i z tym radzi sobie dobrze. Na większe niedoskonałości przyda się jednak korektor.

Matowienie: No i tutaj też bywa różnie. Są dni, kiedy sprawuje się cudownie, tzn nakładam go rano i dopiero po ok. 6h muszę się lekko przypudrować. Bywa też, że zupełnie nie współgra z moją cerą i dość szybko się na niej "waży". Zależy to chyba od pogody. Jednak nigdy nie zrobił mi "krzywdy", tzn nigdy nie wyglądałam z nim jakoś koszmarnie na twarzy :)

Trwałość: Tak jak pisałam wyżej, to zależy od pogody... W cieplejsze dni efekt matu utrzymuje mi się ok. 4-5h bez poprawek. Później gdy przypudruję lekko twarz jest ok i wytrzymuje drugie tyle :) Noo ale z tym "up to 12 hours shine control" to producent przesadził :p






Ogólne podsumowanie: Był to mój pierwszy podkład, o ile dobrze pamiętam i na pewno będę go dobrze wspominać :) Podoba mi się w nim to, że zawiera ekstrakt z bawełny, rumianku i ogórka, jest bez talku, bez parabenów, beztłuszczowy i bezzapachowy. Odcień, jaki posiadam to 100 Ivory i jak widzicie wpada w żółć, nie ma różowych pigmentów. Należę do tych bardziej "bladolicych" a mimo wszystko odcień dobrze współgra z moją karnacją :) Nie zapycha mi porów, to też ważne przy cerze problematycznej. Zdecydowanie nie podrażnia mojej wrażliwej cery. Kosztował ok. 25zł. polecam go jednak osobom mniej wymagającym, szukającym wyrównania kolorytu, przykrycia delikatnych przebarwień i tym, których nie zachęca efekt płaskiego matu, gdyż ten podkład takiego efektu nie daje :)

Moja ocena:  7/10


A teraz krótko o wyłapanych przeze mnie trendach, krótko i na temat :)

Pazurki! Czyli to, z czym kocham eksperymentować :) Z kolorami, rzecz jasna. Przeczytałam ostatnio, że w tym sezonie modne są paznokcie spiłowane w "szpic", jak na zdjęciu, a że takowe posiadam, więc tym bardziej mi się to podoba :D

Włosy, czyli w tym sezonie po raz kolejny królują "beach waves". Może to głupie, wyjdę na niedoinformowaną, ale dowiedziałam się dopiero niedawno, że można kupić wodę morską do spryskiwania włosów... :D W celu uzyskania matowego wyglądu przypominającego wygląd naszych włosów po kąpieli w morskiej wodzie.

Spódnica, w której zakochałam się od pierwszego wejrzenia... Kolor, krój - wzystko! Jest piękna. Maxi dress wciąż króluje, ja jednak uważam, że niestety nie wyglądałabym w niej korzystnie :'(

I to na tyle kochane, mam nadzieję, że notka przypadła Wam do gustu. No i na koniec moje pytanie:

Znacie może jakiś dobry, trwały podkład do cery tłustej, o dobrym kryciu, który nie spływa po paru h?
Oprócz Revlona... Szukam takowego na wyjątkowe okazje, w tym przypadku na jakieś letnie imprezy...

Licze na Waszą pomoc! :)
Buziaki! xoxo

6 komentarzy:

  1. moja twarz ostatnio oszalała.. po kilku użyciach nowego podkładu dostaje uczulenia. Dzisiaj był to 5. Chyba przestane robić makijaż ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. ojć, współczuje ;/ może na jakiś składnik tak reaguje Twoja buźka... Ja latem przerzucam się na kremy tonujace :)

    OdpowiedzUsuń
  3. mam prośbę! mogłabyś mi dać znać na blogu, kiedy wysłałaś paczkę? muszę mniej więcej uprzedzić wszystkich, żeby ją odebrali w razie czego :) prosiłabym o maila, ale ostatnio mam problemy z internetem i strasznie długo zajmuje mi wejście na pocztę. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiec kochana paczuszke wysylam jutro, tj piatek od rana. Dosc daleko mam poczte, wiec nie bylam w stanie wyslac jej od razu... Nie mam pojecia ile poczcie polskiej zajmie jej dostarczenie :x

      Usuń
  4. ja używam maybelline superstay 24 i jest super zawsze po eksperymentach wracam do niego;)
    zapraszam do odwiedzin i wspólnej obserwacji

    OdpowiedzUsuń