piątek, 17 sierpnia 2012

Bronzing powder od... Alterry?

Hej Kochane,

Jestem po prostu padnieta... Dzis (nie)stety zakonczyl sie moj pobyt w Hamburgu :'( Niestety, bo strasznie mi sie tam podobalo. Ale wszystko co dobre przeciez musi sie kiedys zakonczyc. Aktualnie jestem w Szczecinie, w niedziele lece na Poznan, a we wtorek nad morze. Ale tylko na jakies 3 dni, wiec za jakis tydzien wracam juz do regularnego pisania notek.

Jutro idziemy z moja siostra i jej chlopakiem na jakas impreze... Zupelnie nie wiem, co to bedzie za impreza :) Mam nadzieje, ze bedzie sympatycznie.

A teraz pokaze Wam cos, co udalo mi sie upolowac w ostatni dzien pobytu w Niemczech. Nie powiem, bylam nieco zaskoczona a jednoczesnie zla. Dlaczego zla? Spojrzcie.

Pinned Image

Bronzer z limitowanki Cherry Blossom od Alterry. Czy on nie wyglada bajecznie? Te opakowanie... A zapach, achh. Kosztowal mnie ok. 2.50euro. Poza tym widzialam tez blyszczyki z tej serii, roze do policzkow, cienie do powiek... Wymieniac dalej? A teraz niech mi ktos wytlumaczy, dlaczego nie ma tego u nas, w Polsce? To smutne... :( No ale dosc narzekania.

Napiszcie mi co sadzicie o tym cudenku, bo mnie jego wyglad po prostu urzekl :) Zobaczymy jak sie bedzie spisywal. Nie mniej jednak jezeli bedziecie w najblizszym czasie za nasza zachodnia granica, polecam zainteresowac sie owymi kosmetykami :)

P.S- jest to moj pierwszy bronzer! :D

Buziaki! xoxo

2 komentarze:

  1. JA jeszcze swojego bronzera nie miałam ale ten ma takie śliczne pudełeczko och

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, pudeleczko cuudne :) troche z bourjois mi sie kojarzy :)

      Usuń