piątek, 14 marca 2014

nowość- Effaclar Duo plus [+], La roche posay, RECENZJA


Hello,

Ostatnio z jakimś większym utęsknieniem czekam na każdy weekend... Najzwyczajniej brakuje mi czasu. Ale pogoda jest tak piękna, że nic nie jest w stanie zepsuć mojego wiosennego już humoru :) Przychodzę dziś do Was z recenzją świeżutkiej nowości od La Roche, a mianowicie mowa tutaj o nowej, ulepszonej wersji kultowego produktu, o którym słyszała badź używała każda z nas. Osobnikiem, z którym (mogę zaznaczyć już na wstępie) bardzo się zaprzyjaźniłam, jest Effaclar Duo Plus [+].
Jego poprzednik działał na moją skórę bardzo dobrze jeżeli chodzi o zmiany trądzikowe, stricte krostki, zaskórniki, ale jego nowy brat zaskoczył mnie swoją wszechstronnością. Ale o tym poniżej.


Założenia, dla kogo, w jakim celu:

WSKAZANIA

Skóra trądzikowa, uporczywe niedoskonałości.
Piroktonian Olaminy o działaniu antybakteryjnym, aby przeciwdziałać niedoskonałościom. Niacynamid i woda termalna o działaniu łagodzącym.
 LHA oraz kwas linolowy, aby odblokować pory i eliminować martwe komórki odpowiedzialne za ich zatykanie.


INNOWACJA Ceramid Procerad przeciw podrażnieniom, aby zwalczać powstawanie przebarwień potrądzikowych.

REZULTATY

Po 24 godzinach:

niedoskonałości są mniej widoczne

Po 8 dniach:

niedoskonałości znacznie zredukowane

Po 4 tygodniach:

pory są odblokowane, powierzchnia skóry jest wygładzona, nadmiar sebum i błyszczenie zmniejszone.
Testowany na ponad 6700 osobach, na wszystkich typach karnacji.

Nietłusty, długotrwale matujący żel-krem. Szybko się wchłania, nawilża przez 24 godziny. Hipoalergiczny. Doskonała baza pod makijaż. Nie powoduje powstawania zaskórników.



 Kwestie techniczne:
Jak widać na zdjęciu powyżej, opakowanie nie różni się zupełnie od typowego, klasycznego effaclar'u duo. Wygodny dozownik, miękka poręczna tubeczka. 40ml.

Zapach, konsystencja:I tutaj jeżeli chodzi o zapach, to również bez zmian. Dla mnie jest to zapach konwalii :) W każdym razie typowo. Co do konsystencji, tutaj już widzę różnicę. Effaclar duo plus ma "bogatszą" konsystencję, bardziej kremową, nieco bardziej zbitą, jego poprzednik był bardziej leisty i anemiczny, tj przezroczysty ;)




Działanie:
No i najważniejsze- jak się sprawdził? Rewelacyjnie :) Moja skóra jest baardzo trudna, alergiczna, wrażliwa, mieszana, no combo takie że szok :p więc znalezienie kosmetyku, który zaspokajałby jej wszystkie potrzeby i dodatkowo nie robił jej krzywdy graniczy z cudem. Do tego kremiku byłam dość sceptycznie nastawiona, choć jego poprzednika lubiłam. Już po pierwszym tygodniu zniwelował większość o ile nie wszystkie krostki, które w tamtym czasie gościły w dosyć sporych ilościach na moim czole i żuchwie. Tutaj już plus dla niego. Ale jakie było moje zdziwienie, kiedy po 2 tygodniach zaczął WIDOCZNIE rozjaśniać moje przebarwienia i ślady po wypryskach. Żaden, podkreślam żaden kosmetyk nigdy nie był w stanie zrobić czegokolwiek z moimi plamkami. Używam go trzeci tydzień i jestem zachwycona. Poza tym- ślicznie odblokowuje mi pory (wiem, brzmi banalnie, przecież to zwykły krem...) otóż dla mnie właśnie to nie jest zwykły krem :) I widzę, że coraz ładniej wyrównuje koloryt. Oczywiście przebarwienia całkiem nie znikną, ale są zdecydowanie jaśniejsze, i mnie to wystarcza. Zauważyłam też, że ograniczył do minimum powstawanie nowych zmian, tj krostek. Jego fenomenem jest również to, że wysusza tylko miejsca niedoskonałości. Zupełnie nie przesuszył mi skóry, choć obawiałam się tego. Używam go na noc. Rzeczywiście bardzo szybko się wchłania, podejrzewam że i pod makijaż by się nadał.
Szczerze- nie zauważyłam żadnych minusów, no, może poza ceną, kosztuje od 50zł wzwyż.
Skład: (dla ciekawskich chemików;)INGREDIENTS : AQUA / WATER, GLYCERIN, DIMETHICONE, ISOCETYL STEARATE, NIACINAMIDE, ISOPROPYL LAUROYL SARCOSINATE, SILICA, AMMONIUM POLYACRYLDIMETHYLTAURAMIDE / AMMONIUM POLYACRYLOYLDIMETHYL TAURATE, METHYL METHACRYLATE CROSSPOLYMER, POTASSIUM CETYL PHOSPHATE, ZINC PCA, GLYCERYL STEARATE SE, ISOHEXADECANE, SODIUM HYDROXIDE, MYRISTYL MYRISTATE, 2-OLEAMIDO-1,3-OCTADECANEDIOL, NYLON-12, POLOXAMER 338, LINOLEIC ACID, DISODIUM EDTA, CAPRYLOYL SALICYLIC ACID, CAPRYLYL GLYCOL, XANTHAN GUM, POLYSORBATE 80, ACRYLAMIDE/SODIUM ACRYLOYLDIMETHYLTAURATE COPOLYMER, PENTAERYTHRITYL TETRA-DI-T-BUTYL HYDROXYHYDROCINNAMATE, SALICYLIC ACID, PIROCTONE OLAMINE, PARFUM

Jeszcze żaden kosmetyk nie zaskoczył mnie tak pozytywnie, choć markę La Roche Posay lubię i sobie chwalę, ale temu panu należą się osobne brawa :)
Podejrzewam, że będę go używać w miesiącach jesienno/zimowych, tak jak jego poprzednika.

Zdecydowanie polecam osobom, które borykają się z zaskórnikami/przebarwieniami/trądzikiem.

Mam nadzieję, że moja recenzja jest wystarczająco konkretna i że rozwiałam Wasze wątpliwości czy zaspokoiłam ciekawość ;)

A Wy? Macie? Próbowałyście? Podzielacie moje zdanie? ;) Podzielcie się opinią!

A tymczasem zmykam poczytać i... luli ;) Ah, kocham weekendy!

Buziaki! xoxo



3 komentarze:

  1. czy po tym kremie mozliwy jest wysyp? Boję się, że moje zaskorniki zamknięte nie wchłoną się tylko wyjdą na wierzch.. jak przebiegało to u Ciebie masz dużo zaskornikow zamkniętych, tych białych kropeczek na policzkach? Liczę na odpowiedź, pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sam producent ostrzega przed tym, ze na poczatku kuracji moze nastapic chwilowe pogorszenie stanu cery, ale u mnie to nie mialo miejsca :) Moim najwiekszym problemem sa wlasnie te zaskorniki o ktorych wspominasz, na czole, policzkach, no i przebarwienia po krostkach. U mnie krem sprawdzil sie super i ladnie rozjasnil, delikatnie oczyscil cere. Zawsze uzywam go jak mam wysyp i sie sprawdza ;)

      Usuń
    2. Moze właśnie u mnie też by nie wystąpił.. ale na prawdę mam tych zaskórników zamkniętych dużo, całe czoło i policzki. Zaufam jednak tym wspaniałym recenzjom i może doprowadzę swoją skórę do tego stanu ze moje czoło będzie gładziutkie i nie będę wyglądała pod światło jak pole minowe..Strasznie boję się tego wysypu ze będzie długo, ze nie przetrzymam tego, tak bardzo chciałabym mieć gładką buźkę. Muszę wybrać się do apteki po ten krem. Chyba zaryzykuję, oby nic się nie działo :) Dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam!

      Usuń