niedziela, 28 września 2014

Kredka do brwi, Eyebrow Designer, Essence



Hej Kochane,

Macie czasem tak, że kupujecie jakiś produkt, na który czaiłyście się już długi czas,
pokładacie w nim ogromne nadzieje i dorywacie go w promocji? Brzmi nieźle, jednak u mnie zakończenie takiej "akcji" nie zawsze bywa
szczęśliwe...

Naskrobałam dziś dla Was kilka słów o kredce do brwi Eyebrow Designer z Essence, która miała być moim kompanem podczas codziennego makijażu. No i owszem, była,
tylko troszkę... krótko. Dlaczego? Czytajcie dalej.






Od producenta:

Kredka do brwi dostępna w 3 kolorach (jasny brąz, ciemny brąz i czarny), ze specjalnym grzebyczkiem pozwalającym uzyskać doskonalszy design brwi.

Moja opinia:

Kredkę kupiłam w Naturze za jakieś 3zł (cena regularna - 6zł), więc jak najbardziej in plus. Podoba mi się w niej szczoteczka, grzebyczek,
dzięki któremu możemy łatwo poskromić nasze brwi. Świetny patent.Poza tym efekt, jaki daje na brwiach jest trwały.
Włoski na długo zostają na swoim miejscu, pozostawia na nich jakby delikatną warstewkę wosku (uwaga - gdy przesadzimy z ilością możemy mieć wrażenie oblepionych plasteliną brwi). No i tutaj w zasadzie kończą się moje zachwyty...
Największym minusem kredki jest jej łamliwość. I nie wiem, czy to mnie trafił się jakiś feler, czy rzeczywiście są aż tak beznadziejne i łamią się przy każdym ostrzeniu czy mocniejszym dociśnięciu do brwi. Chciałabym wierzyć, że tylko ja miałam pecha. Żałuję, że już ją wyrzuciłam, pokazałabym Wam jak w krótkim czasie się zmniejszała. Temperowałam ją non stop... Po drugie, primo - kolor. Jak widzicie na zdjęciach, nie jest tragicznie, ale musicie brać małą poprawkę na aparat, który nieco przekłamał kolor. W rzeczywistości bardziej wpada w rudy, a to (nie)stety nie moje odcienie...
Cóż więcej można powiedzieć o kredce? Myślę, że więcej nie muszę pisać. Niestety, dla mnie to kit, głównie ze względu na łamliwość i rudawy odcień. Na szczęście mam już swojego faworyta w tej kwestii (kredka z Catrice jest moim ideałem:)

Mam nadzieję, że recenzja jest pomocna. Oczywiście jeżeli macie ochotę nie zniechęcam do zakupu, bo przecież każdy może oczekiwać innych właściwości od kosmetyku. Jeżeli kolor będzie Wam odpowiadał a kredka nie będzie się łamać jak szalona, ma szansę
zostać czyimś ulubieńcem :)

Miłego dnia,
xoxo

4 komentarze:

  1. Właśnie szukam jakiejś kredki do brwi, ale mam problem niestety z kolorem... Zawsze jestem pomiędzy najciemniejszymi :<

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy jej nie miałam i raczej nie kupię.

    OdpowiedzUsuń