niedziela, 7 grudnia 2014

Bioderma Sebium Global, czyli walczymy z niedoskonałościami

Wiem, że nie było mnie przez dłuższy czas... I po raz kolejny nie było to zależne ode mnie. Sprawy prywatne dały się we znaki, brak czasu zupełnie mnie przygniótł. Jednak mam nadzieję, że dzisiejszy post Was zainteresuje ;)
Chciałabym podzielić się z Wami moją opinią nt kremu, który miałam okazję ostatnio testować. Ostatnio, tj w przeciągu ostatnich dwóch miesięcy, więc myślę, że moja opinia będzie dość obiektywna.








Od producenta:

Produkt nowej generacji, który działa globalnie na przyczyny i objawy trądziku:
- eliminuje krosty i zaskórniki,
- reguluje ilość i jakość łoju (sebum) do poziomu takiego jak w zdrowej skórze, dzięki wyjątkowej opatentowanej kombinacji bazującej na najnowszym odkryciu dermatologicznym Bakuchiol i Fluidactiv, która ogranicza powstawanie zmian trądzikowych,
- redukuje nadmierną produkcję łoju (sebum),
- glukonian cynku 3% łagodzi i zmniejsza zaczerwienienia,
- wygładza i poprawia stan skóry, ma działanie delikatnie złuszczające,
- długotrwale nawilża (8 godzin),
- lekka konsystencja, szybko się wchłania,
- jest hipoalergiczny,
- nie zatyka porów,
- bardzo dobrze tolerowany.
Należy stosować 1 lub 2 razy dziennie na oczyszczoną skórę twarzy (najlepiej przy użyciu Sebium Gel Moussant i/lub Sébium H2O). Unikać kontaktu z oczami.
Moja opinia:

Krem znajduje się w 30-ml tubce z dzióbkiem, więc aplikacja jest naprawdę wygodna. Musimy jednak pamiętać, aby przed każdym użyciem wstrząsnąć produktem, ponieważ czasem na początku wylewa się z niego taka jakby "woda". Krem ma bardzo łądny, delikatny, raczej nienachalny zapach Mi on nie przeszkadza ;) Na początku myślałam, że 30ml to mało, jak na taki kremik, ale myliłam się okropnie. Krem jest niesamowicie wydajny! Tak jak mówię, używam go od ponad dwóch miesięcy, i zostało mi go jeszcze około pół opakowania. Więc jest nieźle ;) Jak pisze producent, produkt skierowany jest do cery problematycznej, ma niwelować krostki, zaskórniki oraz zaczerwienienia. Chyba można nazwać go czymś na wzór Effaclaru Duo, prawda? ;) U mnie sprawdził się naprawdę rewelacyjnie. Rzeczywiście ograniczył powstawanie niedoskonałości i nieźle uporał się z tymi już istniejącymi. A wiecie, co najbardziej mnie zaskoczyło? To, że ładnie wyrównał koloryt mojej cery, czyli zdziałał więcej, niż się po nim spodziewałam. Poza tym nie wysuszał mnie jak większość produktów tego typu. Może nie nawilżał jakoś fenomenalnie. no ale bez przesady, nie można mieć wszystkiego ;) Ładnie matowił buźkę i super sprawdzał się pod makijaż, chociaż ja osobiście wolałam nakładać go na noc, a w dzień się nawilżać. Poniżej możecie zobaczyć zdjęcia przed kuracją oraz po kuracji:

Po prawej skóra przed kuracją, po lewej - po dwóch miesiącach stosowania Biodermy Sebium Global



Myślę, że różnica jest widoczna, choć zdjęcia robione w troszkę innym świetle, jednak musicie uwierzyć mi na słowo - jest to produkt godny uwagi, jeżeli tak jak ja borykacie się z problemem zaczerwienionej, podrażnionej skóry z niedoskonałościami. Myślę, że to niezła alternatywa dla Effaclaru, który również lubię ;)

Krem kosztuje ok. 30-40zł


Buziaki!
xoxo

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz